микрозайм на карту займы мигкредит
Nowoczesny rodzic

Rzuć wyzwanie ciążowym kilogramom! Część 2.

Sprawdźmy, jak powinnaś postępować, kiedy zamierzasz zrzucić parę kilogramów. Odchudzanie nie oznacza bowiem tylko zakazywaniu sobie słodkich i tłustych posiłków, ale zawiera o wiele głębszą filozofię. Jeśli ją zgłębisz, łatwiej osiągniesz sukces.

Jesteś gotowa na zmianę? Do dzieła!

1. Oczyść organizm

Zanim zaczniesz wprowadzać zmiany do swojego jadłospisu, powinnaś przeprowadzić oczyszczenie organizmu, czyli pozbyć się z ciała nagromadzonych toksyn. W czasie oczyszczania powinnaś zaopatrzyć organizm tylko w najlepszej jakości pożywienie (to znaczy niemodyfikowaną chemicznie, bez konserwantów), regularnie i w odpowiedniej ilości. Niemniej istotne jest dostateczne przyjmowanie płynów w objętości 2 – 3 litry na dzień. Najlepsza jest czysta woda niegazowana, niesłodzone herbatki ziołowe, soki warzywne i owocowe. Jak tylko ciało przeczyści się, łatwej zacznie pozbywać się tłuszczy, w których, między innymi, gromadzą się też toksyczne substancje.

2. Prawidłowe spalanie energii

Kolejnym krokiem jest ustalenie odpowiedniego poziomu dziennego zużycia energii. Nasz organizm spala energię nie tylko w czasie aktywności fizycznej, ale i w trybie spoczynku. Energia jest istotna do zapewnienia podstawowych funkcji życiowych – tzw. „bazowy” metabolizm. Jego szybkość jest zależna od wielu czynników, jak np. genetyka, wysokość, wiek, płeć, ilość aktywnej masy mięśniowej i ilość przebytych diet. Dlatego np. zalecany poziom kalorii dla Twojej przyjaciółki nie musi być obecnie odpowiednią wskazówką dla Ciebie – wszak każde ciało działa inaczej.

Wartość „bazowego” metabolizmu tylko u niektórych kobiet waha się poniżej 5 000 kJ/dzień, przy czym większość propagowanych diet redukujących ma jeszcze niższą wartość energetyczną i są to diety absolutnie niekorzystne dla naszego zdrowia. Jeśli bowiem organizm otrzyma mniej energii, niż wynosi jego podstawowa potrzeba, nauczy się „oszczędzać”, przełączy na oszczędniejszy tryb a w efekcie spala jeszcze mniej energii w czasie spoczynku. To prowadzi do tego, że za jakiś czas nawet tak niski pobór wartości energetycznej nie zagwarantuje schudnięcia. Ponadto ewentualne utracone kilogramy mogą być stworzone z masy mięśniowej i wody, więc po zakończeniu takiej diety i po powrocie do pierwotnych nawyków żywieniowych kilogramy znów szybują w górę.

3. Jaki jest Twój „bazowy” metabolizm?

Aby chudnięcie naprawdę prowadziło do utraty tłuszczu, deficyt energii należy osiągnąć poprzez umiarkowanie obniżenie poboru wartości energetycznej i skupić się także na zwiększeniu zużycia energii poprzez ruch. Musisz jednak znać wartość swojego „bazowego” metabolizmu. Istnieje szereg narzędzi do impedancji, które potrafią wyliczyć metabolizmu spoczynkowego. Jeśli nie masz takiej możliwości, pomoże Ci wzór Harrisa i Benedicta. Orientacyjny wzór dla kobiet to: 665,1 + (9,567*M) + (1,85*W) – (4,68*L) , gdzie M – oznacza masę ciała w kilogramach,
W – wzrost w centymetrach a L – wiek w latach. Przeliczenie kilokalorii (kcal) na kilodżule (kJ) wynosi x 4,2.
Wylicz swój całkowity dzienny ubytek energii – czyli do wartości bazowego metabolizmu dolicz energię zużytą na aktywność fizyczną w ciągu dnia (według tabelek). W ten sposób wyliczyliśmy Twoje całkowite spożycie energii. Drugim krokiem będzie wyliczenie Twojego poboru energetycznego.

4. Bądź cierpliwa

Tempo chudnięcia to 0,5 – 1 kg tygodniowo. Jeśli więc Twój deficyt energetyczny (różnica między poborem a zużyciem) będzie wynosił 2 000 kJ dziennie, schudniesz tygodniowo 0,5 kg tłuszczu, w przypadku deficytu 4 000 kJ dziennie będziesz lżejsza za tydzień o 1 kg. Nie staraj się chudnąć szybciej i nie bądź dla siebie zbyt surowa w kwestii zmiany nawyków żywieniowych.

Nauka systematyczności w jedzeniu, zmiana składu jadłospisu i stylu życia to długa droga. Liczy się każda zmiana na lepsze a im jest mniejsza i bardziej stopniowo przebiega, tym trwalszy będzie pożądany rezultat. Dlatego nie wymagaj, aby z dnia na dzień wszystko obróciło się do góry nogami i bądź cierpliwa.

Poprzedni artykułNastępny artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *