Nowoczesny rodzic, Starsze dzieci

TO JEST MOJE! Co robić, gdy dziecko nie chce się dzielić?

 

Czasy, kiedy Twój maluch mógł dzielić się swoimi zabawkami czy słodyczami z innymi dziećmi już minęły. Nagle wszystko jest jego i za nic na świecie nie ma zamiaru dzielić się z innymi. Co się dzieje z naszym dzieckiem?

„To jest moje!“ Krzyczy i szybko zabiera wszystkie swoje rzeczy tak, aby nikt niczego mu nie zabrał. Co wtedy robić, interweniować, poprosić dziecko aby bawiło się z inymi, czy zawsze trzeba reagować? I jak?

Chociaż nie podoba Wam się to, gdy dziecko zaczyna płakać i krzyczeć, kiedy tylko drugi maluch będzie chciał pożyczyć foremkę do piasku lub piłkę, pamiętajcie, że cały ten proces należy do rzeczy jak najbardziej naturalnych i jest to jeden z wielu etapów rozwoju waszego dziecka.

Potrzeba ochrony swoich rzeczy przed innymi jest dla dzieci czymś tak samo naturalnym, jak dla nas dorosłych ludzi.

Zaborcze postrzeganie świata u dzieci w wieku od dwóch do sześciu lat jest nierozerwalnym elementem ich rozwoju. Dzieci nie są w rzeczywistości samolubne, po prostu patrzą na świat wokół siebie przez pryzmat własnego ja, swojej osobowości i swoich potrzeb.

Jak się zachować?

Jak tylko zauważycie, że wasze dzieciątko podczas wizyty, w piaskownicy lub na boisku strzeże swojej ulubionej zabawki niczym oka w głowie lub nie chce jej nikomu pożyczyć, nie zabierajcie mu jej. Nie krzyczcie na nie i nie zmuszajcie go do tego, by ją pożyczał pozostałym dzieciom.

Dziecko postrzega świat przez pryzmat samego siebie, jest to jego stały punkt widzenia poprzez, który postrzega i definiuje świat w nieznanym środowisku, wiąże się to również z poczuciem bezpieczeństwa. Dlatego, Kochani rodzice nie załamujcie się i bądźcie po stronie dziecka.

Pamiętajmy, że zabawka jest dla dziecka bardzo ważna, jest jego całym światem. Dlatego dziecko nie potrafi zrozumieć tego, że kiedy ją komuś pożycza, ona znów po chwili do niego wróci. Zrozumie to dużo później. W obecnej sytuacji pożyczenie zabawki oznacza dla dziecka rozstanie się z nią na zawsze. Pamiętajmy, że na wszystko przychodzi czas i dzieci same dojrzeją do takiego momentu.

Bitwy o zabawki

Bardzo dobrze znamy sytuację tego typu, gdy tylko jedno dziecko ma np. samolot, a pozostałe równie pilnie będą go potrzebować i to w tej samej chwili. Takie sytuacje zdarzają się podczas zabawy w dziecięcych grupach, ale nie tylko.  Gdy jedno dziecko chwyci za zabawkę, to drugie automatycznie zaczyna mu ją wyrywać. Co wtedy sobie myślicie, że trzeba natychmiast interweniować w takiej chwili? Otóż nie, nie zawsze.

Możliwe, że pomyślisz sobie, że takie rozwiązanie nie jest najlepsze, ale bardzo ważne jest, aby nie przeszkadzać wtedy dzieciom, pozwól niech rozwiążą ten spór między sobą. W tego typu sytuacjach dzieci testują swoje własne granice, ćwiczą zdolności komunikacyjne, uczą się jak się zachowywać i wtedy poznajemy ich temperament. Udział rodzica zaczyna się w momencie, gdy dojdzie do fizycznego ataku na jedno z dzieci lub gdy dziecko zacznie rozpaczliwie płakać.

Rozstrzyganie sporów, to trudne zadanie. Może zdarzyć się tak, że nie będziecie w stanie stwierdzić, kto miał pierwszy zabawkę i nie zawsze uda się wszystko rozwiązać sprawiedliwie. Pamietajcie, aby zawsze spokojnie wszystko dzieciom tłumaczyć. W takiej sytuacji zaleca się zabrać z pola widzenia ów powód sporu i skierować uwagę dzieci na coś innego.

Ataki wściekłości

Pamiętajmy, że podczas takich sytuacji dzieci bywają agresywne i wzburzone. Jeżeli wasze dziecko zabiera innym dzieciom zabawki, zdecydowanie zainterweniujcie.

To, jak dziecko zareaguje po Waszej interwencji, to kwestia bardzo indywidualna, zależy w głównej mierze od jego temperamentu. Niektóre dzieci mogą się rozpłakać, inne znów będą walczyć o zabawkę. Ale jeżeli padnie na ziemię i zacznie wrzeszczeć, musicie być nieugięci, bardzo ważna jest konsekwencja w działaniu.

Nie możecie pozwolić dziecku wymuszać w ten sposób czegokolwiek. Jeżeli ulegniecie mu raz, pamietajcie, że maluch szybko zakoduje sobie: „Aha, gdy czegoś chcę, muszę rzucić się na ziemię i krzyczeć, wtedy dostanę, to co chcę.“

Oczywiście, dać dziecku to, czego chce by mieć przysłowiowy „święty spokój” – potrafi każdy, ale opanować spojrzenia przechodniów i trzymać się żelaznej konsekwencji, to potrafią tylko stanowcze mamy! Pamiętajcie, że ludzie w sklepie czy na placu zabaw szybko zapomną o „scenie” waszej pociechy za rogiem, ale wy będziecie z nim jeszcze kilkadziesiąt lat. Nie wychowujcie niepotrzebnie małego manipulatora. Lepiej zabrać je na bok i uspokoić. Spróbujcie skierować jego uwagę na coś innego.

Uwierz w swoje dziecko, przyjdzie taki dzień, gdy nauczy się, że w grupie dzieci, obowiązują pewne zasady i że pożyczanie nie oznacza straty, a pożyczona zabawka, znów to do niego wróci. Dlatego warto zapewnić dziecku kontakt z innymi dziećmi, najlepiej w podobnym wieku, aby mogło nauczyć się podstawowych zasad.

 

Poprzedni artykułNastępny artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *